4 marca w Opolu mieliśmy wielką przyjemność gościć Tetianę Kolesnychenko i Macieja Stanika — autorów zbioru reportaży „Robaków rozgryzać nie wolno”. To książka, która zabiera czytelnika w głąb doświadczenia wojny w Ukrainie — widzianego oczami tych, którzy stawili jej czoła i przeżyli.
Skąd tytuł?
Tytułowa fraza to słowa Vladyslava Zadorina — jednego z obrońców Wyspy Węży, żołnierza, który przeżył rosyjską niewolę. To zdanie, pozornie proste, niesie w sobie ciężar konkretnego doświadczenia i stało się kluczem do całej opowieści. Vlad swoje miejsce do życia wybrał Opole — i zaszczycił nas swoją obecnością na spotkaniu. Jego przyjście nadało wieczorowi wyjątkowego wymiaru; historia, o której rozmawialiśmy, nie była już tylko słowem drukowanym, ale żywym świadectwem człowieka siedzącego obok nas.
Przebieg wieczoru
Rozmowa z autorami dotknęła najtrudniejszych tematów — przemocy, niewoli, codzienności wojny, ale też tego, co pozwala przetrwać i zachować człowieczeństwo w skrajnych warunkach. Fragmenty książki odczytał Leszek Malec, którego głos nadał reportażom dodatkowej siły wyrazu. Chwile ciszy, które zapadały po niektórych fragmentach, mówiły chyba więcej niż jakikolwiek komentarz.
Podziękowania
Dziękujemy Wam za liczne przybycie i uważną obecność podczas spotkania. To dzięki Waszemu zaangażowaniu takie wieczory mają sens.
Szczególne podziękowania kierujemy do Tetiany Kolesnychenko i Macieja Stanika za podzielenie się swoją pracą, do Vladyslava Zadorina — za odwagę bycia z nami, oraz do Leszka Malca za poruszające czytanie fragmentów książki.
Mamy nadzieję, że sięgniecie po „Robaków rozgryzać nie wolno”. To książka poruszająca i niezwykle ważna — jedna z tych, które zostają z czytelnikiem na długo po ostatniej stronie.
Fot. Jerzy Stemplewski




