PROEKSPORTOWE FORUM W JADWISINIE

Produkcja i eksport owoców i warzyw, w tym produktów ich przetwórstwa są jedną z ważnych i znaczących dziedzin aktywności gospodarczej w branży rolno – spożywczej polskiego rolnictwa i gospodarki żywnościowej. I może dlatego m.in. jest przedmiotem stałej uwagi i troski wielu struktur administracyjno – gospodarczych, a przede wszystkim samych realizatorów. Potwierdzeniem tego jest choćby działalność Krajowego Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw, które 23 maja br. w podwarszawskim Jadwisinie, w Centrum Szkoleń i Konferencji „Geovita”, położonym nad Zalewem Zegrzyńskim, oprawionym dodatkowo w ramy rezerwatu leśnego, zorganizowało ogólnopolską konferencję, którą prowadził prezes Stowarzyszenia Jan Danilczuk
, w obecności zastępcy dyrektora Departamentu Rynków Rolnych w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Mariana Borka, poświęconą problematyce:

– po pierwsze – ocenie aktualnej sytuacji na rynku przetworów owocowo – warzywnych, ze szczególnym uwzględnieniem mrożonych warzyw i owoców,

– i po drugie – zagrożeniom w eksporcie na rynkach wschodnich, spowodowane konfliktem rosyjsko – ukraińskim. Szkoda, że przy omawianiu tej tematyki zabrakło choćby „minimalnego” przedstawiciela resortu gospodarki i spraw zagranicznych. Czyżby makropolityka przesłoniła resortowe pola widzenia do tego stopnia, że na forum unijnym w konsekwencji marchew zalicza się do owoców, a ślimaki do ryb? I to w majestacie prawa! To nie uszczypliwość, a potrzeba zwrócenia uwagi na problemy mikrobranżowe.

Z kompleksowej, merytorycznej i wiarygodnej oceny sytuacji na rynku warzyw i owoców, przedstawionej przez dr Bożenę Nosecką z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wynika, że ta sytuacja jest całkiem niezła, miejscami dobra lub bardzo dobra, ale są i segmenty nieco słabsze. Mnie interesował przede wszystkim eksport. Więc kilka danych z tej działki, wynikających z prezentacji, ale i z materiałów, które przez życzliwość mnie akurat udostępniono. Jak informuje półrocznik „Rynek owoców i warzyw”, w wyniku mniejszych zbiorów w kraju i wyższych cen w polskiej ofercie eksportowej, zagraniczna sprzedaż warzyw świeżych obniżyć się może w relacji do sezonu 2012/2013 o ok. 4% do 500 tys. ton.

Udział eksportu w łącznych zbiorach warzyw wyniesie, tak jak w sezonie 2012/2013 około 10% Przewiduje się, że najbardziej obniży się eksport cebuli oraz kapusty białej i czerwonej. Nie zmieni się znacząco zagraniczna sprzedaż marchwi oraz kapusty włoskiej i pekińskiej. Zwiększy się o 6% do 105 tys. ton eksport pomidorów. Eksport warzyw mrożonych zmniejszyć się może o 2% do 445 czy 6 tys. ton. Eksport konserw warzywnych pozostanie na poziomie 52 tys. ton. O zmniejszeniu wolumenu eksportu marynatów warzywnych zadecyduje spadek z 22 do 19 tys. ton zagranicznej sprzedaży ogórków konserwowych. Natomiast zwiększy się eksport marynowanej papryki. Większy może być eksport mrożonych gotowych przetworów z warzyw. Ale to tylko fragment informacji, bo było ich mnóstwo.

A jak wygląda sytuacja na wschodnich rynkach zbytu? Przedstawił ją przedstawiciel Stowarzyszenia Eksporterów Polskich. A tutaj, w odróżnieniu od rynków unijnych, po prostu „zagotowało się”, zwłaszcza na rynku rosyjskim i ukraińskim. Temu poświęcony był drugi z wymienionych tematów problemowych. To o tyle ważne, że są to rynki zaliczane nadal do strategicznych. Na szczęście w „nieszczęściu”, choć jest to problem dotkliwy dla niektórych firm, to z punktu widzenia całego eksportu, nie …powala nas z nóg. Udział eksportu globalnego do Rosji, to w I kwartale br. aż i tylko 4,4%, a na Ukrainę jeszcze mniej. Ale już w eksporcie rolno – spożywczym znacznie wyższy. I może dlatego zagrożenia są bardziej odczuwalne. Ale pamiętajmy, że 76,8% naszego eksportu lokujemy na rynkach unijnych, a tam sytuacja jest w miarę stabilna. Największym zagrożeniem jest aktualna polityka Putina. To coś wręcz niebywałego, żeby najlepsze i najzdrowsze polskie produkty żywnościowe szkodziły Rosji, podczas gdy reszta świata je chwali. Są też zagrożenia gospodarcze, w tym też na Ukrainie, która przeżywa wręcz zapaść. Wszystkie bariery i ich przyczyny omówione zostały w czasie spotkania, z sugestiami dalszego postępowania z naszej strony. Dwa wnioski dominowały. Jeden, że trzeba wykorzystywać możliwości eksportu na inne rynki, a w tym Kazachstan, rynki dalekowschodnie, w tym chiński. Drugi, że potrzeba nadal aktywności ze strony samego sektora realnej gospodarki, aktywności przezornej, ale i utrzymywania kontaktów z dotychczasowymi partnerami, by nie robić miejsca konkurentom.

Oba wystąpienia spotkały się z pełną aprobatą ponad 150 uczestników spotkania. Wśród nich byli też przedstawiciele blisko 10 firm produkcyjno – handlowych i usługowych, współpracujących i działających na rzecz sektora przetwórstwa owocowo – warzywnego, prezentując możliwości współpracy na stoiskach informacyjno – promocyjnych. Ponadto – w formie krótkiej prezentacji, Paweł Łyczywko z firmy Bonduelle Polska S.A., poinformował o celach, zadaniach i formach działania Europejskiego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw PROFTEL, którego członkiem stało się nasze, polskie Stowarzyszenie. Ta europejska struktura zrzesza 12 krajów Unii Europejskiej i 500 firm. W części podsumowującej, dokonanej przez dyrektora Mariana Borka i prezesa Stowarzyszenia Jana Danilczuka, padły słowa uznania i podziękowania za aktywną i efektywną współpracę z partnerami zagranicznymi oraz zachęty do dalszej konstruktywnej pracy na rzecz wzrostu produkcji i eksportu. W syntetycznej formie zarysowane zostały obecne i przyszłe działania resortu rolnictwa, w tym na rzecz wsparcia i promocji branży owocowo – warzywnej. Podkreślona została rola i skala wsparcia ze środków funduszów unijnych, w tym w pespektywie lat 2014 – 2020. Było to jedno z najlepszych spotkań merytorycznych w ostatnim okresie czasu. Zapowiedziane zostały dalsze tego typu, acz bardziej kompleksowe, jak chociażby ogólnopolska konferencja programowa eksporterów,

organizowana przez Stowarzyszenie Eksporterów Polskich w dniu 12 czerwca br. w Ministerstwie Gospodarki. Udział w niej wezmą również przedstawiciele branż spożywczych.

Sentencją spotkania były słowa: bądźmy zgodni i działajmy razem!